Jak posprzątać w tekście, żeby świetnie się go czytało?
Opublikowany 06 lutego 2022 w kategorii Webwriting
Jeśli odwiedziłaś kiedyś Neapol, to wiesz, że trudno od razu zakochać się w tym mieście. Aby dojrzeć jego piękno, trzeba odwrócić wzrok od walających się pod nogami śmieci. Z tekstem jest podobnie. Jeśli za dużo w nim nic nie znaczących wyrazów, nie porwie czytelnika i nie skusi do działania. Jak posprzątać w tekście?
Treść oferty, opis produktu czy wpis na blog muszą być atrakcyjne. Jeśli roi się w nich od pustych wyrażeń, staną się niejasne i trudne w odbiorze.
Czytelnikowi wystarcza uwagi na około 17 wyrazów w zdaniu, pisze Dariusz Puzyrkiewicz w Biblii copywritingu. To zdanie, które właśnie czytasz, ma o jedno słowo mniej, a nie wygląda na długie, prawda? Gdy wyrazów będzie więcej, zgubisz wątek lub zapamiętasz tylko urywki wypowiedzi.
Nie oznacza to wcale, że tekst ma się składać wyłącznie z krótkich zdań. Dobrze jeśli tych krótszych jest więcej niż tych ciągnących się przez kilka linijek. Czytelnik czeka na konkret, dlatego lepiej szybko przejść do sedna. A w tekstach czyhają podstępne wyrazy, zwroty i konstrukcje, które spowalniają czytanie. Jak więc posprzątać w tekście?
Sprawdź, czy:
A jeśli znajdziesz jakieś słowa śmieci – wyrzuć je do kosza lub poddaj recyklingowi.
Słowa-tiki, jak nazywa je Joanna Wrycza-Bekier w Magii Słów, to grupa wyrazów, które weszły Ci w nawyk tak jak bezwiedne poprawianie grzywki. Tobie nie przeszkadza, a innych może drażnić. To wyrazy:
generalnie, właśnie, jakby, prawie, typowo, praktycznie, dokładnie.
Wszystkie rozmazują sens zdania. Jeśli je usuniesz, w tekście zostanie to, co najważniejsze. Zobacz:
Generalnie mówiąc, zdjęcie to zdecydowanie pierwszy krok w drodze do serca klienta sklepu internetowego.
Po poprawce:
Zdjęcie to pierwszy krok w drodze do serca klienta sklepu internetowego.
Czytelnik dostał konkret.
Nie patyczkuj się, słowa tiki śmiało wyrzucaj do śmietnika.
Zdarza Ci się napisać, że coś jest banalnie proste? A może rozdajesz darmowy prezent?
To błąd. I dłuższy tekst. Jeśli jeden wyraz oznacza to samo co drugi, użyj tylko jednego.
każdy indywidualnie – to po prostu każdy
fundamentalne podstawy – to podstawy
prawdziwe fakty – fakty zawsze są prawdziwe i podkreślanie tego faktu, nie ma sensu
przyszłe plany – czy możesz zrobić plany na przeszłość?
końcowy rezultat – rezultat zawsze pojawia się na końcu
darmowy prezent – za prezenty przecież się nie płaci
cofnąć się do tyłu – nie można cofnąć się do przodu, wystarczy cofnąć.
Joanna Wrycza-Bekier w „Magii słów” pisze:
Dobry styl obfituje w „nagie” rzeczowniki i czasowniki. Dobre pisanie to pisanie rzeczownikami i czasownikami. Przymiotnik jest wrogiem rzeczownika, przysłówek – czasownika.
Nie bój się więc rozebrać swoich zdań. Gołe wyrazy są lepsze niż ubrane w byle co. Pamiętaj, że dotyczy to przymiotników i przysłówków, które „papugują” znaczenie.
Dzięki nim tekst wydaje się mądrzejszy, ale to tylko pozory. Dla czytelnika staje się skomplikowany w odbiorze. Ja na co dzień mówię w ten sposób:
Zobacz, jak możesz dokonać wyboru spośród setek zdjęć produktu.
Tło koloru białego wyeksponuje Twój produkt.
Zdania nie są za długie, ale brzmią nienaturalnie. A gdyby zmienić je tak:
Zobacz, jak wybrać zdjęcie produktu spośród setek podobnych.
Białe tło wyeksponuje Twój produkt.
Pisz tak, jak mówisz. Wybierając wyrażenia, które wyglądają mądrze, sprawisz, że tekst stanie się toporny. Zamiast pisać, że:
dysponujesz wiedzą – napisz, że wiesz
coś posiada znaczenie – napisz: ma znaczenie
coś stanowi problem – jest problemem
dokonujesz wyboru – wybierasz
coś ma biały kolor – jest białe.
Kiedy czytam tekst pełen specjalistycznych określeń, których nie rozumiem, często rezygnuję z czytania. Nie mam czasu sprawdzać w Googlach poszczególnych znaczeń.
Kiedy projektant stron internetowych pisze o kompatybilnym CMS-ie, responsywności i integracji WordPress, nie zastanawia się nad znaczeniem poszczególnych słów. Posługuje się nimi od rana do nocy.
Czytelnik nieobeznany w temacie, będzie się drapał w głowę przy każdym wyrazie. W najlepszym wypadku stwierdzi, że stracił czas na taki artykuł. W najgorszym – poczuje się urażony, że jego wiedza jest niewystarczająca, by zrozumieć całość.
Trudne słowa raczej wrzuć do kubła z napisem „Recykling”. Spróbuj je zamienić lub wytłumaczyć, by zrozumieli je wszyscy Twoi czytelnicy.
Kiedy otwieram list np. z gminy miasta, od razu mam ochotę wyrzucić go do śmietnika. Wiem, że stracę dużo czasu, zanim go rozszyfruję. Mam świadomość, że pół strony skomplikowanego tekstu można zastąpić 3 słowami, żeby stał się jasny.
Niedopełnienie tego obowiązku, może skutkować pociągnięciem podatnika do odpowiedzialności.
Można zastąpić, np. tak:
Osoba, która nie wpłaci podatku, zapłaci karę.
Człowiek, który szuka informacji w internecie, chce je mieć natychmiast. Dlatego nie każ mu zbytnio się zastanawiać nad sensem zdań i unikaj „urzędasów”.
Jeśli kilka wyrazów możesz zastąpić jednym – zrób to. Chodzi przecież o to, by tekst był zwięzły. Jak radzi Joanna Wrycza-Bekier, zamiast pisać w ten sposób, napisz tak:
z wyjątkiem – oprócz
z tego powodu – dlatego
w większości przypadków – przeważnie
biorąc pod uwagę fakt – ponieważ
pod warunkiem, że – jeśli
istnieje możliwość, że – można
Kilka wyrazów recyklingujesz w jeden. Plus dla Twojego tekstu.
Zbyt duża rozdzielczość sprawi prawdopodobnie, że zdjęcie będzie się długo otwierać.
Czy wyczuwasz w tym zdaniu niepewność? W swoich artykułach nie możesz tchórzyć. Jesteś przecież ekspertem. Lepiej napisać tak:
Zbyt duża rozdzielczość sprawi, że zdjęcie będzie się długo otwierać.
Tak pisze ekspert.
Wyrazy, które odbierają artykułowi pewność siebie:
czasami, prawie, być może, jakby, prawdopodobnie, przypuszczalnie, widocznie, wydaje się
Ja, jako fachowiec, wyrzucam te wyrazy do śmietnika.
Czytelnik nie lubi przechwałek autora. Jeśli użyjesz zwrotu: jak wszyscy wiedzą, a czytelnik akurat o tym nie wie, może poczuć się urażony. Co myślisz o tym zdaniu?
Oczywiście zbyt duża rozdzielczość sprawi, że zdjęcie będzie naprawdę długo się otwierać.
Ja myślę, że można to samo powiedzieć krócej, a wypowiedź nie straci sensu:
Zbyt duża rozdzielczość sprawi, że zdjęcie będzie się długo otwierać.
Uważaj na tych pyszałków:
jak każdy wie
faktem jest
oczywiście
bez wątpienia
z pewnością
naprawdę
zawsze
Kiedy spotkasz, któregoś z nich, pokaż mu miejsce, w którym składujesz śmieci.
Rzeczowniki, które udają czasowniki, wysysają z tekstu życie – tak o nominalizacjach pisze Ewa Szczepaniak w Sztuce projektowania tekstów.
Niezwykle ważną rzeczą jest zadbanie o stabilizację i nieporuszanie ręką w trakcie robienia zdjęć.
Zadbanie, nieporuszanie i robienie to nominalizacje. To one spowalniają tempo tekstu. A gdyby to zdanie zmienić tak:
Ważne, by zadbać o stabilizację i nie poruszać ręką, gdy robisz zdjęcie.
Krócej. Jaśniej. Lepiej.
Podróbki czasowników bronią się, gdy używasz ich zamiast powtórzenia lub kiedy występują w roli rzeczowników abstrakcyjnych (np. Gotowanie dla innych stało się jej życiem. Lepiej brzmi niż: To, że gotowała dla innych, stało się jej życiem).
Wierzę, że chcesz stworzyć tekst, który dobrze się czyta. Nie pozwól sobie go zaśmiecić, tak jak stało się to z pięknym Neapolem. Wiesz już przecież, jak posprzątać w tekście, wykorzystaj to. Niech czytelnik przyjdzie i od razu zobaczy to, co chcesz mu pokazać.
A jeśli trafisz na słowne śmieci – wyrzucaj je lub recyklinguj. Im więcej konkretów, tym bardziej czytający czuje, że nie marnuje z Tobą czasu. Kiedy zwracasz się do niego po ludzku – wróci przeczytać (albo kupić) coś jeszcze.
Co jeszcze możesz zrobić, żeby Twój tekst był odpicowany na błysk? Sprawdzić błędy. Pomogą Ci w tym darmowe programy do korekty tekstu.
Kasia Zubrzycka-Sarna, copywriterka, założycielka marki Pisarenka, autorka e-booków o blogowaniu oraz współautorka książki “Chcę WWWięcej”. Na pisarenkowym blogu podpowiada, jak moc słowa wykorzystać w budowaniu własnej marki.