Nie daj się złapać w pułapkę typowych błędów AI. Pobierz e-book za FREE!

Sprawdź!

Czy sztuczna inteligencja pomaga Ci czasem przy pisaniu tekstów? Podpowiada pomysły, przeprowadza badania i podrzuca linki szybciej niż mrugniesz powieką? A czy wiesz, że po polsku te teksty nie są językowo doskonałe? Uważaj na tekstowe koszmarki, które możesz niechcący zaserwować swoim czytelnikom.

Dostojny Drakula

Elokwentny, oczytany, wszechwiedzący – tak o sobie myśli. A dla czytelnika – nadęty buc sztywny jak kołek.

Drakula w wersji baby
Dostojny Drakula w wersji baby wygenerowany przez ChatGPT

„Pragnę zapewnić Wam niezwykle wartościowe treści, które przyczynią się do dalszego rozwoju Waszych działań biznesowych”

„Szlachetne założenia związane z finalnym celem projektu”

Brzmi mądrze, ale… jakoś to słownictwo nie pasuje do internetowych tekstów. Raczej do pisma z urzędu. A czy ktoś lubi takie pisma czytać? Ja nie. 

Kiedy wchodzę na Instagram czy na blog, to albo chcę na chwilę się rozerwać, albo dowiedzieć się czegoś w miarę szybko. „Szlachetne założenia związane z finalnym celem projektu” mnie ani nie rozerwą, ani nie porwą.

Co zrobić?

Jeśli czujesz, że ChatGPT zaserwował Ci słowa Dostojnego Drakuli, spróbuj je odszukać, podkreślić i zamienić na mniej kwieciste i elokwentne. Po prostu – pisz tak, jak mówisz.

Poltergeist Papuga

Wiesz, kim jest poltergeist? To hałaśliwy duch. Ten, który w nawiedzonym domu skrzypi drzwiami od szafy, szura niewidzialnymi nogami po pokoju na piętrze, zrzuca na podłogę przedmioty, których nie ma. 

Poltergeist papuga
Tak wygląda Poltergeist Papuga wygenerowany przez Gemini

W tekście z AI też może coś zgrzytać, jeśli wkradnie się do niego Poltergeist Papuga, który powtarza w kółko te same zwroty. Wiesz, dlaczego tak się dzieje?

ChatGPT odtwarza wzorce, na których został wyszkolony, to znaczy niektóre wyrazy i zwroty stosuje częściej niż inne. Te wyrażenia nie są złe same w sobie, ale u czytelnika obytego z tekstami AI powodują, że zaczyna on podejrzewać, że tekst, który czyta, został wygenerowany przez AI.

To m.in. takie zwroty:

„W dzisiejszym świecie” – zwłaszcza we wstępie.

„Krytyczne”

„Kluczowe”

„Ważne jest” – zwłaszcza w podsumowaniu.

Co robić?

Zachowaj czujność. Przyglądaj się swoim tekstom i sprawdzaj, czy któreś frazy nie pojawiają się częściej niż inne. 

Pokićkana Mara 

Czasem miewam takie sny, w których mieszają się wydarzenia z podstawówki z tymi, które działy się parę dni temu. Kiedy się budzę, myślę sobie: „Kurczę, co za pomieszanie z poplątaniem!”.

Pokićkana mara
Pokićkana Mara – obraz z Chatu GPT

Chatowi GPT też czasem coś się pokićka. Pomiesza fakty, źle zrozumie kontekst albo wysnuje błędne wnioski. Trochę się mu nie dziwię, ma przecież tyyyyyyle danych do przetrawienia. Tylko że ja nie mogę pozwolić, żeby w moich tekstach pojawiły się takie Pokićkane Mary. Z szacunku dla czytelnika.

W artykule o uczłowieczaniu tekstów AI przytaczałam przykład, w którym ChatGPT określił mnie jako poetkę, którą nie jestem. 

Na potrzeby tego artykułu, przeprowadziłam test. Zapytałam ChatGPT:

„W jakiej sztuce teatralnej Jędrzej Hycnar gra piłkarza”? (A wiem, bo byłam niedawno na tym spektaklu).

Przeszukał internet i odpowiedział, że gra rolę piłkarza w sztuce teatralnej Wstyd w reżyserii Wojciecha Malajkata. Podał nawet link, ale nie znalazłam tam informacji o Jędrzeju Hycnarze. Poszperałam w internecie i nie znalazłam tego aktora w obsadzie. 

No ale może kiedyś grał, teraz nie gra. Spytałam więc ChatGPT, czy na pewno to jest prawdziwa informacja? Otrzymałam odpowiedź: „Przepraszam za błąd”.

Spektakl, o który mi chodziło to „Nic się nie stało” autorstwa Piotra Rowickiego w reżyserii Piotra Ratajczaka. Świetna sztuka, polecam zwłaszcza fanom piłki nożnej.

Gdybym nie dopytała, mogłabym wykorzystać błędną informację od sztucznej inteligencji w swoim tekście. 

Co robić z Pokićkaną Marą?

Zawsze sprawdzaj informacje, które generuje AI. Dopytuj, czy ma pewność, że dane, które podaje, są prawdziwe. Sprawdzaj linki, które proponuje ChatGPT.

Entuzjastyczny Klaun

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego niektóre dzieci (i dorośli) boją się klaunów? Dorośli być może po horrorze „To”, ale dzieci… Śmiesznie ubrana i wymalowana postać, która powinna bawić, a niektórych przeraża. Może dlatego, że jest przesadnie zabawna?

Entuzjastyczny klaun
Entuzjastyczny Klaun z Chatu GPT

Ton w tekstach generowanych przez ChatGPT potrafi być przesadnie entuzjastyczny, a przez to czytelnik przestaje mu ufać. Może w Ameryce to jest naturalna forma komunikacji, ale w Polsce, nie za bardzo.

W jednym z odcinków podcastu „99 Twarzy AI” usłyszałam świetny przykład, który to obrazuje.

Rozmowa 2 polskich emerytów według Chatu GPT:

– Cześć! Jak się masz? 

– Wspaniale!

Czy takie rozmowy usłyszysz gdzieś rzeczywistym świecie, na przystanku autobusowym? Raczej nie. W Polsce zabrzmiałoby to raczej:

– Dzień dobry. Co u pana słychać?

– A nic ciekawego. Stara bida.

ChatGPT lubi gadać tak trochę „po amerykańsku” – z szerokim uśmiechem i entuzjazmem. I to oczywiście jest ok, jeśli jest spójne z Tobą, jeśli Ty też zawsze piszesz z entuzjazmem. Jeśli nie, to trzeba uważać, żeby ChatGPT z nim nie przesadził.

Co robić?

Przeczytaj tekst i zastanów się, czy sama tak byś powiedziała. Jeśli zawsze w ten sposób komunikujesz się z odbiorcami, nie masz się co martwić. Jeśli nie, zastanów się, jak poprosić ChatGPT, żeby zszedł na ziemię.

Klątwiak

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że nie wiesz tego, co już wiesz? To bardzo trudne. Kiedy masz wytłumaczyć coś laikowi, to zazwyczaj zaczynasz przytaczać skomplikowane terminy, którymi Ty posługujesz się na co dzień, a Twój odbiorca nie ma o nich pojęcia. Ten stan ma swoją upiorną nazwę: klątwa wiedzy.

ChatGPT też na nią cierpi! A pomyśl, ile on ma informacji! 

Klątwiak - potworek w okularach obrazujący klątwę wiedzy
Klątwiak wygenerowany przez Gemini

Zobacz ten tekst:

„Nagłówki mają kluczowe znaczenie dla semantyki strony, pomagając zarówno użytkownikom, jak i botom Google w zrozumieniu struktury dokumentu”.

Dla mnie to jest trudny tekst. Można to napisać prościej. Np. „Nagłówki są ważne zarówno dla odbiorców strony internetowej, jak i dla wyszukiwarki”.

Co zrobić z Klątwiakiem?

Przeczytaj tekst i zastanów się, czy właśnie tak wytłumaczyłabyś temat swojej… cioci, która nie jest oblatana w Twoich tematach.

Zombiak bez emocji

Nasze produkty są efektywne i funkcjonalne.

Zostały stworzone, aby spełniać wymagania klientów.

Jesteśmy pewni, że spełnią Twoje oczekiwania.

Dbam o każdy szczegół.

Zapewniam wysoką jakość.

Oto zombiaki z Chatu GPT. (A także z tekstów prawdziwych ludzi).

Zombiak
Zombiak – obraz z Gemini

Co z nimi nie tak? Brakuje w nich emocji i konkretów, które sprawiają, że czytelnik bardziej angażuje się w tekst, a nawet – będzie bardziej skłonny do działania. Brakuje w nich oryginalności i osobowości. Brakuje w nich człowieka.

„Zapewniam wysoką jakość” – który przedsiębiorca może tak powiedzieć? Śmiem twierdzić, że każdy. Czy to zdanie wyrwie czytelnika z trampek? Nie sądzę.

ChatGPT to nie człowiek. Mimo że uczy się, co oznaczają poszczególne emocje, to nigdy ich sam nie poczuł. Dlatego nie potrafi nimi żonglować tak dobrze, jak robią to ludzie. Przynajmniej na razie…

Jak rozprawić się z zombiakami?

Zamiast nijakich tekstów, pokaż w tekście emocje i konkrety.

Teksty z Chatu GPT nie są złe (przynajmniej na pierwszy rzut oka), ale kiedy się w nie zagłębisz, może się okazać, że straszą w nich tekstowe koszmarki. Żeby je dojrzeć, warto wzbogacić wiedzę o to, co w tekście fajnie zadziała na czytelnika, a co wręcz przeciwnie. 

O tym, na co zwracać uwagę w tekstach z Chatu GPT i jak je uczłowieczać, by brzmiały jak Twoje, opowiadam w kursie „Teksty AI w Twoim stylu”. Sprawdź, czy to coś dla Ciebie.

author-avatar

Kasia Zubrzycka-Sarna, copywriterka, założycielka marki Pisarenka, autorka e-booków o blogowaniu oraz współautorka książki “Chcę WWWięcej”. Na pisarenkowym blogu podpowiada, jak moc słowa wykorzystać w budowaniu własnej marki.

Może zainteresuje Cię również: